Zespół uzależnienia od alkoholu to kompleks zjawisk fizjologicznych, behawioralnych i poznawczych wśród których picie alkoholu dominuje nad innymi zachowaniami, które miały poprzednio dla osoby większą wartość. Głównym objawem zespołu uzależnienia jest pragnienie alkoholu. Wypicie alkoholu nawet po bardzo długim okresie abstynencji może wyzwalać zjawisko gwałtownego nawrotu innych objawów tego zespołu.
Na ostateczne rozpoznanie uzależnienia pozwala identyfikacja trzech lub więcej następujących cech lub objawów występujących łącznie przez pewien okres czasu w ciągu ostatniego roku. Podobne cechy służą rozpoznaniu uzależnienia od innych substancji m.in. opiatów, konopii, środków uspokajających i nasennych, kokainy, środków stymulujących w tym kofeiny, substancji halucynogennych, palenia tytoniu, środków wziewnych.(Klasyfikacja zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania ICD 10) Są to:
1. Silne pragnienie lub poczucie przymusu picia{„głód alkoholowy”}
2. Upośledzona zdolność kontrolowania zachowań związanych z piciem (trudności w unikaniu rozpoczęcia picia, trudności w zakończeniu picia do wcześniej założonego poziomu, nieskuteczność wysiłków zmierzających do zmniejszenia lub kontrolowania picia}.
3. Fizjologiczne objawy zespołu abstynencyjnego pojawiającego się gdy picie alkoholu jest ograniczane lub przerywane (drżenie mięśniowe, nadciśnienie tętnicze, nudności, wymioty, biegunki, bezsenność, rozszerzenie źrenic, wysuszenie śluzówek, wzmożona potliwość, zaburzenia snu, niepokój, drażliwość, lęki, padaczka poalkoholowa, omamy wzrokowe lub słuchowe,, majaczenia drżenie).
4. Zmieniona (najczęściej zwiększona) tolerancja alkoholu (ta sama dawka alkoholu nie przynosi oczekiwanego efektu), potrzeba spożycia większych dawek dla wywołania oczekiwanego efektu.
5. Z powodu picia alkoholu – narastające zaniedbywanie alternatywnych źródeł przyjemności lub zainteresowań, zwiększona ilość czasu przeznaczona na zdobywanie alkoholu lub jego picie bądź uwolnienia się od następstw jego działania.
6. Uporczywe picie alkoholu mimo oczywistych dowodów występowania szkodliwych następstw picia (picie alkoholu mimo, że charakter i rozmiary szkód są osobie pijącej znane lub można oczekiwać, że są znane).
Uporczywe picie alkoholu mimo oczywistych dowodów występowania szkodliwych następstw – to najbardziej robocza definicja problemu alkoholowego. Rozpoczynając diagnozę od badania konsekwencji bierzemy pod uwagę następujące straty:
* zdrowotne: narastające szkody somatyczne i psychiczne w tym dolegliwości zespołu abstynencyjnego
* społeczne: zaburzenia życia rodzinnego, osłabienie lub zerwanie ważnych relacji, trudności w realizacji zadań wynikających z pełnionych ról, przerwanie nauki lub niewykorzystanie możliwości edukacyjnych, degradacja zawodowa, konflikty, zachowania agresywne
* finansowe: ubożenie jednostek i rodzin, długi, zobowiązania instytucjonalne i prywatne, brak środków do życia
* duchowe: osłabienie lub utrata nadziei, wiary, poczucia celu i sensu życia, anhedonia, zaburzenia w sferze wartości, łamanie norm moralnych, zwiększona tolerancja zachowań niezgodnych z normami społecznymi i etycznymi
W praktyce coraz częściej mamy do czynienia z osobami, które szybko dostrzegają, że piją w sposób problemowy. Mogą jeszcze nie być uzależnione, ale piją szkodliwe. Rozpoznanie w praktyce tego czy ktoś pije jeszcze szkodliwie, czy już jest uzależniony jest bardzo trudne, ponieważ u osoby pijącej problemowo działa mechanizm zaprzeczania, o czym będzie dalej.
Picie szkodliwe diagnozowane jest gdy:
* picie alkoholu spowodowało szkody somatyczne lub psychologiczne (lub znacznie przyczyniło się do tego) włączając upośledzenie sądzenia lub dysfunkcjonalne zachowanie, które może prowadzić do niesprawności lub mieć niepożądane następstwa dla związków z innymi ludźmi
* charakter szkód powinien być lub jest jasno rozpoznawalny i określony
* wzorzec picia utrzymywał się co najmniej miesiąc lub występował w sposób powtarzający się w ciągu 12 miesięcy
* zaburzenie nie spełnia kryteriów uzależnienia
Warto wspomnieć jeszcze o piciu ryzykownym. Jest to picie nadmiernych ilości alkoholu (jednorazowo i łącznie w określonym czasie) nie pociągające za sobą aktualnie negatywnych konsekwencji, przy czym można oczekiwać, że konsekwencje te wystąpią w przyszłości, o ile destrukcyjny model picia alkoholu nie zostanie zmieniony.
Zwrócenie uwagi na picie szkodliwe i picie ryzykowne wydaje się tu szczególnie zasadne ze względu na możliwość pracy nad tendencjami uzależnieniowymi, którą proponuje psychologia zorientowana na proces. Interesujące może być przytoczenie tu szerszego niż tylko medyczne spojrzenia na uzależnienia.
Antropolog Gregory Bateson był pierwszym uczonym. który podważył opinię, ze alkoholicy i narkomani to osoby słabe i niemoralne., Według niego osoba uzależniona pragnie czegoś więcej niż zazwyczaj przynosi nam życie i jest przekonana, że to coś istnieje. Czuje się zagubiona. Odkrywa, że alkohol i inne środki odurzając chwilowo i połowicznie zaspokajają jej pragnienie. Według Batesona systemy uzależnień nie kształtują się zgodnie z jednoprzyczynową strukturą linearną. Skutki jakiegoś zdarzenia oddziałują, jego zdaniem, na przyczyny, zmieniając doznania i postrzeganie samego siebie. To zaś prowadzi do konkluzji, że to nie przyczyny uruchamiają zachowania, ale ich rezultaty, które nabierając szczególnego znaczenia dla podmiotu , ułatwiają mu powtarzanie określonych zachowań. Bateson formułuje bardzo szeroką definicję uzależnienia. „Uzależnienie jest wynikiem nałożenia się mocy substancji uzależniającej oraz mocy , jaką jednostka jest skłonna jej przypisać”. Podmiot wyposażony w zespół pewnych cech charakterystycznych i odczuwający pewne potrzeby, stykając się z przedmiotem uzależnienia, którym może być jakaś substancja, zachowanie czy relacja, przeżywa szczególne doświadczenie związane z oddziaływaniem tego właśnie przedmiotu na swoją psychikę w wyniku takiego kontaktu. H.R.Schaffer twierdzi, że uzależnienie to proces zaczynający się w chwili kiedy osoba dzięki kontaktowi z pewnym wyjątkowym przedmiotem odbiera siebie w sposób inny niż dotychczas i postrzega zmianę wizerunku samej siebie jako coś pozytywnego lub lepiej odpowiadającego swoim potrzebom. Według P.Rigliano jest to ”osobiste przekonanie, ugruntowane w wyniku interpretowanego subiektywnie doświadczenia , o znalezieniu w jakimś miejscu, czy przedmiocie i tylko w nim podstawowego zaspokojenia swoich najważniejszych potrzeb i pragnień”. W takim ujęciu uzależnienie nie ma jednej czy wielu przyczyn lecz opiera się na cyklu potrzeb i znaczeń, zawężających pole możliwych wyborów do jednej tylko opcji – kontaktu z przedmiotem uzależnienia.
Powyższe poglądy są zbliżone do tego jak opisuje uzależnienia psychologia zorientowana na proces. Według A.Mindella uzależnienie jest takim stanem umysłu , w którym osoba musi pobierać coraz więcej pewnego rodzaju pożywienia lub innej substancji , aby osiągnąć ten sam pożądany przez siebie efekt. Naraża to na szwank jej zdrowie i związki z ludźmi. Tendencja do uzależnienia zaś jest stanem umysłu , w którym osoba jest zmuszona brać coraz większe ilości substancji, aby osiągnąć taki sam efekt, co jednak nie powoduje natychmiastowych szkód w zdrowiu i związkach.
Jako odmienny stan świadomości uzależnienie lub tendencja do uzależnienia pozwala wejść w kontakt z tymi częściami naszej psychiki , które inaczej pozostają dla nas niedostępne. Za każdym razem osoba uzależniona nieświadomie powraca do doświadczenia, które chce się wydarzyć, ale substancja powstrzymuje ją przed wejściem z nim w pełny kontakt .Substancja z jednej strony doprowadza do pożądanego przez osobę stanu, z drugiej blokuje świadomość , nie daje możliwości skorzystania z tego stanu. Używanie alkoholu nie relaksuje, a tylko tworzy fizjologiczną reakcje, która przypomina jak to jest być zrelaksowanym.
A. Mindell opisał dwa rodzaje tendencji uzależnieniowych. Jedna wspiera tożsamość (proces pierwotny), a druga podtrzymuje to, z czym osoba się nie identyfikuje (proces wtórny).
I tak rzutka osoba może do stymulacji używać kawy by wspierać pierwotną tożsamość. By stymulować proces wtórny mogłaby używać heroinę, która tłumi i dystansuje. . Ktoś utożsamiający się z osobą powolną może lubić substancje i nawyki, które go „uziemiają np. przejadanie się. Trudniejszym do identyfikacji i ewentualnego leczenia dla takiej osoby będzie nałogowe używanie substancji pozwalających działać szybciej jak cukier czy kofeina. Trudniejszy jest bowiem dostęp świadomości do tych stanów, które są marginalizowane.
W POP uważa się, że odkrycie procesu osoby uzależnionej wspiera wychodzenie z uzależnienia, aczkolwiek trudne a czasem niemożliwe może być odkrywanie tego procesu gdy osoba jest stale pod wpływem substancji zmieniających świadomość, stąd niezbędna praca nad utrzymywaniem abstynencji. Tu najlepsze efekty odnosi terapia behawioralna. Dzięki odkryciu procesu natomiast, łatwiej szukać alternatywnych do substancji chemicznych sposobów realizowania tego procesu.
Diagnoza i terapia odwykowa koncentruje się na trzech mechanizmach uzależnienia. Są to:
* Mechanizm nałogowego regulowania uczuć
* Mechanizm iluzji i zaprzeczania
* Mechanizm rozpraszania i rozdwajania JA
Mechanizm nałogowego regulowania uczuć to patologiczny wzorzec, który wykształca się gdy osoba reguluje emocje za pomocą alkoholu. Alkohol jest depresantem i jego podstawowe działanie polega na hamowaniu, tłumieniu i uśmierzaniu. Do pewnego momentu jako efekt picia dominuje ożywienie , rozluźnienie, co wiąże się z tłumieniem stanów przykrych. Jednak większe ilości zażywanego alkoholu lub sumowanie się tego działania związane z chronicznym nadużywaniem alkoholu powoduje , że pobudzające efekty alkoholu schodzą na drugi plan. Coraz większą rolę uzyskują efekty tłumiąco-uśmierzające. Ta sztuczna regulacja staje się podstawowym sposobem osiągania pozytywnego bilansu emocjonalnego osób nadużywających alkoholu. Ten sposób pozbawia człowieka kontaktu ze swoimi stanami i uczuciami.. Uczucie rozluźnienia po alkoholu nie odpowiada rzeczywistemu stanowi, ponieważ ciało tak szybko nie pozbywa się napięcia. To tylko sygnały o napięciu zostają zahamowane i człowiek doznaje szybkiego znieczulenia. Po alkoholu znikają przykre myśli, pojawia się beztroska, ale nie dlatego, że znikły problemy. Według psychologii zorientowanej na proces alkohol przeprowadza na drugą stronę., ale bez pracy z progiem. Jest to atrakcyjne ale fikcyjne. Jest to obejście problemu. Człowiek natomiast przyzwyczaja się do tego typu sposobów osiągania przyjemnych stanów, które biorą się z uśmierzania bólu. Jednak niezintegrowany stan ulgi znika ,gdy tylko przestaje działać alkohol.
Dla osób nadużywających alkoholu ważne jest jeszcze jedno zjawisko związane z mechanizmem nałogowego regulowania uczuć. Chodzi o wprowadzanie szybkich i intensywnych zmian we własnym stanie psychicznym. Wynika to z potrzeby unikania i przerywania monotonii. Szybkie osiągnięcie „odlotu” równie szybko przemija. Zostaje tylko tęsknota za niezwykłym stanem, chęć by do niego wrócić. Pożądany stan (informacja z procesu wtórnego) nie może się jednak w pełni wydarzyć. Alkohol blokując świadomość uniemożliwia dopełnienie tego stanu i wprowadzenie go w życie bez konieczności używania go.
Mechanizm iluzji i zaprzeczania bierze się u alkoholika z narastających zniekształceń procesów poznawczych, z blokowania i zniekształcania świadomości tego, co zagraża, a tym staje się u osoby uzależnionej utrata alkoholu. Uszkodzeniu ulega zdolność do spostrzegania i osądu, która prowadzi do samooszukiwania i zagubienia w złudzeniach. Obawa przed utratą tego, co przynosi pożądany efekt, powoduje, że dopiero olbrzymie straty w życiu motywują alkoholika do podjęcia próby zmiany.
Podstawową funkcją tego mechanizmu jest uniemożliwienie rozpoznania faktu własnego uzależnienia . Służy on także do ukrywania tego faktu przed innymi ludźmi.. Alkoholik sam wierzy w swoje zaprzeczenia (są to: minimalizowanie, intelektualizowanie, odwracanie uwagi, koloryzowanie wspomnień), utożsamia się z nimi. Ten mechanizm działa na poziomie procesu pierwotnego. Dopiero konsekwencje picia docierające z uzgodnionej rzeczywistości konfrontują alkoholika z faktem uzależnienia.
Na ogół osoby uzależnione nie wiedzą co jest prawdą, co fałszem w sprawie ich picia i funkcjonowania. Wytwarzają złudzenia na swój temat, nie są zdolne do trafnej samooceny.
Mechanizm rozproszenia i rozdwojenia Ja rozwija się w związku z okresami picia i niepicia alkoholika. Jest to polaryzacja dwóch typów doświadczeń osobistych. Zapisują się one w systemie Ja , ale nie budują zintegrowanej całości. Oba rodzaje stają się coraz bardziej kontrastowe. Osoby pijące opisują to zjawisko jako przeistaczanie się z jednej postaci w drugą. Często ta transformacja jest ważnym motywem picia.
Uczenie zależne od stanu powoduje grupowanie się umiejętności w oddzielnych formacjach psychologicznych i wzory nabyte w stanie nietrzeźwości nie przenoszą się na stan trzeźwości.
Drugim źródłem rozdwojenia ja jest wartościowanie własnej osoby związane z negatywną oceną siebie w związku z konsekwencjami picia. Dążenie człowieka do pozytywnego wartościowania własnej osoby tworzy pragnienie neutralizowania negatywnych ocen lub do tworzenia ich przewagi. To stąd szlachetne zachowania alkoholika na poczuciu winy i stąd huśtawka w obrazie siebie , określana w AA jako „bycie diabłem i aniołem”, „bycie diabłem i bydlęciem”
Dostępnym sposobem wyrównywania wartościowania jest picie alkoholu. Rozdwojenie ja może często odpowiadać temu co zawiera w psychologii zorientowanej na proces - proces pierwotny i wtórny osoby to jest to z czym aktualnie się utożsamia i to co odrzuca.
Inny aspekt rozdwojenia związany jest ze świadomością dysponowania mocą czyli wywierania wpływu na sytuację własną lub innych ludzi. Zażywanie alkoholu lub innych środków sprzyja doświadczeniu poczucia mocy i kontroli. Osoba pijąca doświadcza możliwości wpływu na swoje stany emocjonalne , chociaż w rzeczywistości nie ma już wpływu na ważne aspekty życia. Równolegle doświadcza fascynującej mocy i przekraczania granic osobistych możliwości oraz bezsilności, załamania, zniewolenia.
Osobie, która pije przez wiele lat coraz trudniej odpowiedzieć sobie na pytanie – kim jestem.
Dezintegracja powoduje olbrzymie zamieszanie w tożsamości , co w terapii oznacza konieczność pracy nad jej odbudową. Zarówno w terapii profesjonalnej jak i programie AA pierwszym krokiem jest uznanie swojego uzależnienia. Stwierdzenie „jestem alkoholikiem” to początek procesu pierwotnego, który dalej jest odkrywany i określany w terapii i codzienności Pogłębiona praca nad sobą ,rozszerzanie świadomości wnosi do budowy tożsamości informacje z procesu wtórnego.
Zjawisko nawrotów choroby, które zachodzi w zdrowieniu alkoholika świadczy o trwaniu uzależnienia w stanie uśpionym. Na ogół osoby uzależnione nawet przygotowane do radzenia sobie z nawrotami nie spostrzegają wczesnych sygnałów ostrzegawczych.
Nawrót jest istotnym symptomem , który jest traktowany jako zaniedbanie czegoś ważnego trzeźwieniu, jest cennym doświadczeniem dla zachodzącego procesu, które pokazuje nad czym osoba powinna dalej pracować.
Potraktowanie takiego sygnału jako symptomu i praca nad jego rozwojem, dopełnienie proponowane w psychologii zorientowanej na proces mogłoby wnosić do pracy nad nawrotami jeszcze więcej.
Nawrót zaczyna się zwykle od jakiejś zmiany w świecie alkoholika, która jest dla niego źródłem stresu. Tego stresu (jak konfliktu) stara się nie zauważać. U alkoholika w taki sposób uruchamia się system zaprzeczania Zaprzecza rzeczywistości, swoim uczuciom. Podwyższony poziom stresu nasila objawy przewlekłego zespołu abstynencyjnego Sny, w których pojawia się alkohol są sygnałem ostrzegawczym nawrotu i mogą być ciekawym materiałem do pracy metodami psychologii zorientowanej na proces.
Następny etap nawrotu to zmiana zachowań. Alkoholik zaczyna chodzić w miejsca gdzie wcześniej pił, spotyka się z osobami, które piją, planuje udział w alkoholowej imprezie itd. Nawrót, który jest jeszcze na tym etapie procesem wtórnym, bo osoba uzależniona robi to nieintencjonalnie i często sama nie jest w stanie tego zauważyć, coraz bardziej się rozkręca. Im więcej trudnych sytuacji, tym bardziej alkoholik traci kontrolę. Niekiedy alkohol występuje w snach. Wreszcie proces wtórny zajmuje miejsce pierwotnego i tylko metakomunikator poprzez świadomość, może ratować alkoholika przed sięgnięciem po pierwsza porcję alkoholu.
Z osobą w takim stanie jak również z kimś kto już wypił pierwszą porcję nie daje się pracować nad integracją procesu wtórnego, który się pojawił. W takim stanie alkoholik musi koncentrować się na tym by nie wypić. Wsparcie innych trzeźwiejących alkoholików, przypominanie konsekwencji picia ( to zewnętrzny metakomunikator} różne metody odprężania, przebywanie w bezpiecznych miejscach itd. to metody stosowane w tym gorącym okresie.
Najskuteczniejszym sposobem pracy z nawrotami jest wczesne zauważanie sygnałów, po to by picie nie musiało się wydarzyć. Praca metodą powtórnego dojścia jest w takim stanie alkoholika bardzo ryzykowna, bo spotęguje głód, który będzie trudno zatrzymać. Nad integracją tego, co wniósł nawrót pracujemy dopiero gdy ten się zakończy.
Metoda powtórnego dojścia stosowana w psychologii zorientowanej na proces gdy pracujemy nad uzależnieniem to droga do procesu stojącego za uzależnieniem. Polega na podążaniu przez terapeutę za procesem klienta tak jak się on pojawia. Może to być praca ze stanem, którego osoba doświadcza, po zażyciu substancji, jednak bez zażywania substancji. Użycie substancji spowodowałoby trans i stratę kontaktu z metakomunikatorem. Celem jest odkrycie jakości ukrytej w odmiennym stanie świadomości i wniesienie jej w życie bez pomocy używek. Tą pożądaną jakością może być np. stan odprężenia, brak jakichkolwiek obciążeń „nic nie mam na głowie”, u kogoś innego poczucie siły, pewności i wiary w siebie.
Inna droga to odkrycie ducha substancji i stanie się nią. Przyjrzenie się co tak naprawdę ten duch z nami robi może pomóc skontaktować się z tą częścią naszego procesu, z którą się nie identyfikujemy.
Praca z rytuałem, który towarzyszy przyjmowaniu substancji, przez wzmocnienie pojawiających się sygnałów pozwala odkryć znajdujący się w tle proces. Ta metoda jest niewskazana przy uzależnieniu od narkotyków i alkoholu, bo łatwo może wprowadzić osobę w trans i spowodować nawrót korzystania z substancji.
Odkrycie procesu stojącego za uzależnieniem to początek pracy nad tym, by tę jakość wnieść w życie. Jest to trudne zadanie zwłaszcza, gdy brakuje wzorca. Ta nowa jakość będzie odnosić się do aktualnego etapu życia klienta, nie do niego na zawsze.
Powtórne dojście może tez pokazać, że osoba nadal jest zafascynowana substancją i wywołać jej strach przed piciem, bo na poziomie procesu pierwotnego nie chce pić. Jednocześnie będzie to oznaczało, że te osoba potrzebuje nadal czegoś od substancji, którą zażywała a to, że nie pije oparte jest na jakiejś motywacji, wzmacniane przez korzyści z trzeźwienia. Prawdopodobnie jednak potrzebuje czegoś więcej do tego, by żyć pełniej, lepiej radzić sobie ze stresem, własnymi ograniczeniami itd.
Opisywane w literaturze doświadczenia pokazują, ,że osoby, które pracowały metodą powtórnego dojścia mają mniejsze szanse powrotu do nałogu. Zawartość procesu odkryta metodą powtórnego dojścia może stać się czymś bardzo cennym, czego potrzebuje osoba uzależniona, by dalej .żyć bez .środka, który ja niszczył.
Inne specyficzne techniki interwencji, które można zaczerpnąć z psychologii zorientowanej na proces to:
* przebicie klienta tzn. bycie lepszym, w tym co on robi. Niektórzy terapeuci posuwają się do bycia pijanym bardziej niż klient („na sucho” oczywiście), przejmują w ten sposób jego proces wtórny i klient przytomnieje. W innej sytuacji terapeuta może zacząć bagatelizować problem bardziej niż to robi alkoholik. Wtedy on przejmuje druga stronę, będąc niezadowolony, że jest traktowany nie dość poważnie. Trzeba jednak uważać by to bagatelizowanie nie wzmocniło systemu zaprzeczania klienta , który zostanie z przekonaniem, że faktycznie nie ma problemu z alkoholemi
* kompletowanie stanów inaczej dopełnianie procesu wtórnego. Dopełnienie powoduje automatyczny przeskok do procesu pierwotnego. Może mieć zastosowanie gdy np. pojawia się alkoholowe użalanie. Wejście w ten stan pozwoli alkoholikowi poczuć, że jego nieświadomym celem jest napicie się i wróci do postanowienia niepicia z procesu pierwotnego. W terapii odwykowej w sytuacji użalania użyto by konfrontacji.
Proponowane powyżej próby integrowania podejścia psychologii behawioralno-poznawczej z podejściem psychologii zorientowanej na proces wydają się być wzbogaceniem pracy w terapii odwykowej. Metody terapii wypracowane przez psychologię behawioralno-poznawczą sprawdzają się szczególnie na początku leczenia alkoholików. są niezbędne do pracy nad tworzeniem zrębów tożsamości wyłaniającej się z alkoholowego zamroczenia.
Szersze, bo transcendentne spojrzenie psychologii zorientowanej na proce, stawiającej pytanie po co , coś nam się wydarza jest z pewnością bardzo atrakcyjne dla alkoholowych klientów, którzy poszukując czegoś więcej popadli w nałóg. Poszukiwanie sensu w stanach „odlotów” czy „haju” jakie proponuje może być źródłem motywacji do pracy osobistej. a odnalezienie głębszego sensu uzależnienia będzie tym, co pozwoli zakończyć pracę nad nałogiem, ale nie nad własnym rozwojem oczywiście.
Bibliografia:
1. van Felter,D.(1987).Heroin addiction from a process oriented psychological viewpoint. Niepublikowana praca doktorska, San Diego University.
2. Fudała,J.(2007).Rozpoznanie problemów alkoholowych pacjentów. Warszawa. Wydawnictwo Edukacyjne PARPA
3. Guerreschi,C.(2006). Nowe uzależnienia.>Kraków.Wydawnictwo Salwator.
4. Habrat,B. Organizm w niebezpieczeństwie. Warszawa.PARPA.
5. Gorski, T.T.,Miller,M. (1991). Jak wytrwać w trzeźwości. Warszawa. IPN.
6. Jampolsky, L.(2008). Leczenie uzależnionego umysłu. Warszawa. Jacek Santorski & Co Agencja Wydawnicza.
7. Mellibruda,J., Sobolewska-Mellibruda,Z. (2006).Integracyjna terapia uzależnień.IPZ.
8. Mindell, A. (2000). Cienie miasta. Interwencje psychologiczne w psychiatrii. Kraków. Wydawnictwo EJB.
9. Mindell, A. (2004).Śnienie na jawie. Katowice. Wydawnictwo KOS.







